niedziela, 7 kwietnia 2013

;)

Dzisiejszy dzień to dzień ukierunkowany tylko pod Alicję.Mieliśmy kiedyś przejsciowe problemy z zachowaniem Alusi względem młodszego braciszka-była o niego najzwyczajniej w świecie zazdrosna.Było zabieranie zabawek,popychanie a nawet czasem szczypanie.Nasza mądra Pani psycholog ze szpitala powiedziała ,że niema się co dziwić Alicji,na oddziale ma mnie tylko dla siebie przez 24 godziny na dobę a w domu musi niestety dzielić się mną z braciszkiem.Dlatego wymyśliłysmy że jeden dzień w tygodniu jest tylko dla Alusi.(W naszym wypadku tylko niedziela wchodzi w grę bo wtedy jest tata i może zająć się Domisiem.)Dlatego w południe poszłyśmy sobie na spacer(oczywiście towarzyszyła nam ukochana lalka)

,pózniej było malowanie farbkami,zabawa ciastoliną a nawet malowanie paznokci:)Z mojej małej córeczki robi się mała elegantka.Na koniec była kąpiel z mnóstwem piany i obowiązkowo czytanie bajeczek.Alicja ma ulubioną ksiażeczkę -,,Przygody Martynki"Uwielbiam te momenty kiedy Ala  wtula się we mnie i zasypia.Moje kochane słoneczko.Jak tak na nią patrzę nie moge się nadziwić jaka ona jest silna,tak dużo już przeszła ,tyle wycierpiała a mimo wszystko usmiech towarzyszy jej rzez cały czas.Właśnie to daje mi motywację do tego aby się nie poddawać,by walczyć i daje mi wiare w szczęśliwe zakończenie.

4 komentarze:

  1. Trzymajcie się !!! w tym tygodniu coś tam dla Was wyślę, ile mogę, niewiele, ale zawsze coś ! ziarnko do ziarnka....

    OdpowiedzUsuń
  2. Całym sercem wierzę, że wszystko się uda i Alicja będzie zdrowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno przypadkiem weszlam na Waszego bloga, tez jestem z Sosnowca, dla Alutki duzo zdrowia życzę, wytrwalosci, jestem z nią calym sercem i codziennie tu zaglądam, gorace buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochanie, ta malenka istotka uczy Cie sily. Tule Was obie mocno do serca, wierzmy ze bedzie dobrze, cuda zdarzaja sie tym ktorzy w nie wierza. A rzecza nas wszystkim jest wesprzec ten cud, dac mu szanse.

    OdpowiedzUsuń